Historyczny moment Fot. Anna SzopińskaPODHALE–KRAKÓW. W siedzibie Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej zostało dziś podpisane porozumienie o współpracy między uczelnią a reprezentacją Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Jest to kolejna z podobnych umów, jakie wiążą „Podhalankę" i wiodące wszechnice Krakowa.

Porozumienie z kolejną krakowską uczelnią Fot. Anna SzopińskaPodpisy Uroczyście Fot. Anna Szopińskapod O planowanym nowym kierunku mówił profesor i senator Stanisław Hodorowicz Fot. Anna Szopińskaporozumieniem Przy głosie - rektor UR Włodzimierz Sady Fot. Anna Szopińskazłożyli prof. Śpiew i muzyka... Fot. Anna Szopińskadr hab. inż. ...stworzyły klimat Fot. Anna SzopińskaWłodzimierz Sady – rektor Uniwersytetu Rolniczego i prof. Iwon Grys – rektor Podhalańskiej Wyższej.

Obecny był przy zawieraniu porozumienia również burmistrz Marek Fryźlewicz – jako absolwent UR.

- Wśród ośmiu kierunków w PPWSZ nie było dotąd żadnego rolniczego – zaznaczał prof. Grys.

Rektor UR mówił natomiast o wysokim odsetku młodzieży z regionów górskich wśród studentów swojej uczelni, o wnoszonych przez nią w uczelniane mury podhalańskich tradycjach, o obchodzonym niedawno jubileuszu 60-lecia „Skalnych".

O perspektywach stworzenia w PPWSZ nowego, rolniczego kierunku, rektor Sady wypowiedział się z dyplomatycznym optymizmem:

- To zależy od władz rektorskich i potrzeb tego regionu. Możemy przyjmować absolwentów po I i II stopniu kształcenia. Olbrzymie pole współpracy otwiera się w rozwijaniu wspólnych badań - również ze środków unijnych.

Pozostaje oczywiście pytanie o szanse i przyszłość rolnictwa w trudnym regionie Polski południowo-wschodniej. I zajmuje się właśnie tym problemem Europejskie Centrum Badawcze Drobnych Gospodarstw Rolnych stworzone przy Uniwersytecie Rolniczym. Pod tym kątem planowana jest też konferencja dla sześciu województw południowej Polski.

Asystujący przy podpisywaniu porozumienia - wcześniej zaangażowany w doprowadzenie do niego - prof. Stanisław Hodorowicz (przez dziesięć lat rektor PPWSZ, teraz senator ziem górskich), mógł natomiast podać konkrety związane z przygotowaniami do uruchomienia nowego kierunku.

- Prawdopodobnie pierwszym kierunkiem powołanym do istnienia przy pomocy Uniwersytetu Rolniczego będzie gospodarka przestrzenna na ternach wiejskich – mówił on. – Uniwersytet ma specjalistów, a tu są potrzeby. Region jest specyficzny ze względu na problemy ze scalaniem, problemy geodezyjne i hodowlane. Przygotowania do uruchomienia nowego kierunku są zaawansowane. Myślę, że projekt niedługo uzyska ramy, w których można już wystąpić do komisji akredytacyjnej. Kadra naukowa jest zapewniona. Od stycznia natomiast studenci Uniwersytetu Rolniczego będą mierzyć otrzymany przez nas teren starego szpitala, bo żeby cokolwiek zacząć tam robić, musimy mieć pełne rozeznanie geodezyjno-kartograficzne. Idea jest taka, żeby PPWSZ była przedsionkiem do krakowskiej uczelni rolniczej.

Rektor bratniego odtąd dla „Podhalanki" Uniwersytetu potwierdzał, że kierunek „gospodarka przestrzenna" cieszy się w jego uczelni tak dużą popularnością wśród kandydatów i studentów, iż zajęcia trwają od rana do późnego wieczora i zaczyna już brakować pomieszczeń. Społeczny konwent w UR powołano natomiast w trosce o to, by praktyki i prace dyplomowe służyły lokalnym społecznościom, miały jakieś zastosowanie praktyczne.

Dzisiejsze porozumienie o współpracy jest pierwszym z kroków zapowiadanych przez nowego rektora PPWSZ ku wzbogaceniu uczelnianej oferty edukacyjnej o nowe kierunki. A miało ono – dzięki muzyce i śpiewowi „Młodego Podhala" – symbolicznie regionalny charakter.