Fot. Anna Szopińska   NOWY TARG. Niechybnym znakiem nadchodzących świąt jest ruch na sobotnim jarmarku mimo mrozu, który rankiem w centrum Nowego Targu dochodził do minus 25 stopni. Na otwartym terenie lub w pobliżu rzek mogło być jeszcze zimniej. Ale mróz właśnie przyspieszył wyjazdy z przyjarmarkowych parkingów.

Fot. Anna Szopińska   EfektemFot. Anna Szopińska  stały się Fot. Anna Szopińska zatory na Fot. Anna Szopińska drogach wylotowych w różnych kierunkach już między godz. 12 a 13. Tym bardziej, że na gremialne wyjazdy z jarmarku nałożyły się powroty mieszkańców z okolicznych miejscowości, robiących w nowotarskich sklepach weekendowe zakupy. Nawet policyjny radiowóz jadący od strony rynku w kierunku „nowego" kościoła, chcąc skręcić z ul. Kazimierza Wielkiego w prawo, nie mógłby tego uczynić, bo ul. Królowej Jadwigi blokowały dwa rzędy samochodów.