Starosta Krzysztof Faber Fot. Anna Szopińska(rozmowa ze starostą nowotarskim – Krzysztofem Faberem)
- Mimo wszystkich spotkań i dyskusji – pracownicy Młodzieżowego Domu Kultury są zaniepokojeni o swój los. Kiedy i kto ustali, na jakich zasadach znajdą zatrudnienie w placówce?

- Ogólne zasady były podane na spotkaniu, które odbyło się przed podjęciem przez Radę Powiatu likwidacyjnej uchwały: nie będą zatrudniani na statusie nauczycieli, lecz instruktorów i w wymiarze pracy nie 18, lecz 40 godzin tygodniowo. A w praktyce oznacza to, że możliwe będą różne formy zatrudnienia: od umowy o prace, przez umowę o dzieło, umowę zlecenie, do konkursu ofert. Stan zatrudnienia będzie uzależniony od potrzeb, czyli od efektu naboru chętnych do uczestniczenia w zajęciach. Na pewno 152 godziny zajęć dla uczniów będą utrzymane. Dyrektorem nowej jednostki powstałej z połączenia MDK i Powiatowego Centrum Kultury jest Tadeusz Watycha, ale ma być jeszcze wybrany jego zastępca do spraw organizacji zajęć.

- Do tej pory nabór prowadzony był wrześniu, zajęcia zaczynały się od października...

- Teraz nabór odbędzie się w czerwcu, termin ogłosi dyrektor nowej jednostki. Znacznie wcześniej będzie więc wiadomo, ilu mamy chętnych na malarstwo, rzeźbę, ceramikę, zespół taneczny itd. Na tej podstawie ukształtujemy zatrudnienie. Poza tym część radnych chce, aby zajęcia nie wymagające specjalistycznych pracowni – jak nauka gry na gitarze czy plastyka – odbywały się w gminach. Bo jeśli np. w takich zajęciach uczestniczyłoby troje uczniów z Ochotnicy Górnej, to lepiej, żeby instruktor tam dojechał niż gdyby dzieci miały przyjeżdżać do Nowego Targu. Wszystko to do uzgodnienia z zainteresowanymi.

- A jak przebiega adaptacja Bursy im. Kostki Napierskiego na docelową siedzibę starostwa?

- Wykonujemy właśnie w budynku remont kotłowni i instalacji centralnego ogrzewania. Ma to tym większe znaczenie, że w centrum miasta zniknie emitor spalający 250 ton węgla czy koksu rocznie. Od nowego sezonu grzewczego Bursa będzie ogrzewana przez kotłownię na gaz. Część 600-tysięcznych kosztów tej inwestycji pokryje dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Cały budynek – włącznie ze stropem i dachem - przewidziany jest do ocieplenia i tym zajmiemy się w najbliższym czasie. Wtedy zostanie tylko adaptacja pomieszczeń i to również będziemy się starali zrobić jak najszybciej.

- Byli lokatorzy Bursy, po przenosinach, mieszkają już nad Powiatowym Urzędem Pracy.

- ... w pokojach dwuosobowych, z łazienką i aneksem kuchennym. Mają więc warunki nieporównanie lepsze do tych w Bursie. Jest ich tam osiemdziesięciu.