furmanowa 640x428ZAKOPANE. Cierpliwość części mieszkańców ulicy Furmanowa się kończy. Od lat 60-tych czekają na wybudowanie drogi. Do ich domów nie ma jak dojechać karetka. Jeśli dojazd nie zostanie szybko przynajmniej poprawiony, latem wyjdą na ulice.

Nie dość, że zablokują wjazd do Zakopanego, to jeszcze mają zamiar napiętnować władze poprzez przygotowanie wernisażu pod hasłem „Nieudolni”, prezentującą poczynania kolejnych samorządów od lat 60- tych. Jeśli te akcje nie przyczynią się do wybudowania lub polepszenia drogi na Furmanowej, za rok chcą przeprowadzić referendum.

Chodzi o ulicę Furmanowa. W jej górnej części mieszkańcy pozbawieni są dojazdu. Jak opowiadają, jeśli coś się stanie, to karetka nie dojedzie, trzeba samemu do niej zjechać. Jeden z mieszkańców chcąc ratować zdrowie, zepsuł samochód na wybojach.

Nie dziwi zatem, że mieszkańcy tej ulicy mają już dość. Apelują do władz Zakopanego, by te podjęły kroki w sprawie budowy drogi. Tymczasem jak zapewniają zakopiańscy urzędnicy, prace nad dokumentacją na budowę ulicy Furmanowa są w toku.

- Temat jest nam znany – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Bierzemy tę ulicę pod uwagę, jako trasę mogącą być odciążeniem dla zakopianki.

Sprawa jednak nie jest łatwa. Miasto na załatwienie problemu musiałoby wydać około 20 milionów złotych.

- To nie jedyny problem – mówi Bronisław Bublik, naczelnik Wydziału Rozwoju Lokalnego i Inwestycji Urzędu Miasta Zakopane. - Wielu mieszkańców nie zgadza się na budowę drogi. Dlatego też kiedy tereny pod nią zostaną przejęte za odszkodowaniem, trzeba się liczyć z ogromnymi kosztami.

Przygotowanie dokumentacji na budowę zajmie też nieco czasu. Jak zapewnia Bublik, dokumenty na pierwszy odcinek drogi będą gotowe na wiosnę.

Te informacje jednak mieszkańców Furmanowej nie przekonują.

- My potrzebujemy konkretów – mówi jeden z nich. - To, co słyszymy od urzędników, to brzmi jak: „tak , kiedyś zrobimy, jak będziemy mieli pieniądze”. A coś zrobić trzeba już teraz, chociażby wysypać dwadzieścia samochodów żwiru.

- Poproszę burmistrza o przygotowanie zmian w budżecie, aby móc doraźnie poprawić stan tej ulicy – zapewnia Leszek Dorula, wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopane. - Będę przekonywał radnych, aby się do zmian przychylili. A następnie najważniejsze jest, by mieszkańcy między sobą doszli do porozumienia w sprawie zezwolenia na budowę drogi.

Skąd jednak wziąć pieniądze na budowę tak kosztownej ulicy? Jak mówi Danuta Walkosz, naczelnik Wydziału Gospodarki Mieniem i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Zakopanem, od 2014 roku będzie szansa na uzyskanie pomocy z Unii Europejskiej.

- Ja nie chcę bronić miasta, ale to, że jest przygotowywana dokumentacja na budowę ulicy Furmanowa, to bardzo dobrze – mówi. - Od 2014 roku ruszy nabór na nowe wnioski o dotacje na drogi lokalne i regionalne. Miasto wtedy może dostać około 80 procent dofinansowania.

Jak dodaje, budowa drogi nie jest prostą sprawą.

- Miasto przecież musi zachować wszelkie procedury – zaznacza Walkosz.