turbaczGORCE. Kwadrans przed północą w niedzielę zmarła w szpitalu 70-letnia ofiara wypadku, do którego doszło na zielonym szlaku turystycznym, wiodącym w kierunku Turbacza. Kobieta wypadła z auta terenowego i mocno poturbowana straciła przytomność.

- Do wypadku doszło o godzinie 21.37 w niedzielę w wąwozie znajdującym się na Polanie Brożek. 65-letni kierowca, mieszkaniec Waksmundu jadąc terenowym gazikiem, doprowadził do wywrócenia się pojazdu na prawy bok – relacjonuje asp. szt. Jacek Bobak, p.o. rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Wyjaśnia, że w wyniku tego wypadku pasażerka 70-letnia mieszkanka Waksmundu wypadła do wąwozu i doznała obrażeń ciała tracąc przytomność. - Po reanimacji, z miejsca zdarzenia została zabrana przez pogotowie ratunkowe do Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. Tam w wyniku obrażeń zmarła o godzinie 23.45.DSC01136 640x428
Na miejscu zdarzenia wykonano już czynności procesowe. Kierowca miał 0, 00 promila alkoholu. – Teraz na temat wypadku będzie się musiał wypowiedzieć biegły, ustalić jego przyczyny – dodaje rzecznik. Dopiero wówczas będzie można mówić o jakichkolwiek dla kogokolwiek zarzutach. Warto jednak już teraz podkreślić, że jazda wieczorem, po zmroku, w trudnym terenie, pełnym dziur i wykrotów, jest co najmniej niebezpieczna.
Czy jazda po szlaku turystycznym na terenie parku narodowego samochodem jest dozwalana? Okazuje się, że jednak nie. – Samochody, quady i crossy mogą się poruszać tylko po wyznaczonych do tego celu drogach. Ni e są nimi szklaki turystyczne – zapewnia rzecznik policji.