1POWIAT NOWOTARSKI. Pijani kierowcy lub ci po użyciu alkoholu na Podhalu to istna plaga. Nie ma dnia, aby policja nie zatrzymywała delikwenta na podwójnym gazie. Szczególnie widoczne jest to podczas weekendów i popularnych imienin. Czy będzie lepiej w sierpniu, miesiącu, w którym do trzeźwości nawołuje kościół katolicki?

Tylko w pierwszym półroczu tego roku na terenie jedynie Powiatu Nowotarskiego zatrzymano 221 kierowców, którzy za nic mieli sobie obowiązujące prawo i to, że wsiadając za kierownicę byli po alkoholu... - Z tego 176 osób było po użyciu alkoholu, mając do 0, 5 promila alkoholu, co jest wykroczeniem, a 45 osób powyżej 0, 5 promila, co kwalifikuje się już zgodnie z prawem, jako przestępstwo – wyjaśnia komisarz Dariusz Bańka, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Funkcjonariusze policji byli zmuszeni zatrzymać 191 dowodów rejestracyjnych i 56 praw jazdy. W tym czasie policjanci na kierowców nałożyli 6 tysięcy 162 mandaty i złożyli aż 230 wniosków o ich ukaranie. Niektórym kierowcom się jednak upiekło... Policjanci bowiem w 110 przypadkach zastosowali jedynie pouczenia.
Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu Józef Palenik podkreśla, że statystyki z nietrzeźwymi kierowcami na Podhalu są rzeczywiście szokujące. – Jest jednak tradycja spotkań, grillowania, imprez zakrapianych alkoholem. Nie jest też tajemnicą, że jest w dalszym ciągu aprobata, przyzwolenie społeczne, rodzinne, by kierowca wsiadał za kierownicę po spożyciu alkoholu. Nie ma zdecydowanego sprzeciwu wobec takich zachowań. Temat jest intrygujący, tym bardziej, że w sądach nowotarskich kary dla takich kierowców są dotkliwe i bardzo dużo takich spraw znajduje finał w sądzie – mówi prokurator Józef Palenik. Dodaje, że kierowcy nie tylko trącą wówczas prawa jazdy, ale i mogą znaleźć się w więzieniu i to niejako na własne życzenie. W jaki sposób? Popełniają przestępstwo, otrzymują karę w zawieszeni, z której nic sobie nie robią i popełniają to samo przestępstwo, jeżdżąc po alkoholu, już w recydywie. Wówczas poprzednia kara jest im automatycznie odwieszana i trafiają za kratki...
Prokurator Palenik podkreśla, że zupełnie inaczej sprawa wygląda np. w Szwecji. Tam każdy, jeśli widzi, że ktoś wsiada za kierownicę po wypiciu alkoholu, natychmiast zawiadamia policję. Czynią tak zarówno znajomi kierowcy, jak i rodzina i zupełnie przypadkowe osoby.
Dlaczego w Polsce do rzadkości należy, by ktoś zawiadomił policję, że dany kierowca wsiada do samochodu po alkoholu? U nas nadal obowiązuje stereotyp, taki telefon to donosicielstwo. – Myślę, że to temat nie tylko dla policji, czy prokuratury, ale i dla socjologów i psychologów – mówi prokurator Józef Palenik. Zastanawia się też, czy w sierpniu, miesiącu, w którym o trzeźwość apelują księża, będzie mniej pijanych na drogach? Czy mieszkańcy Podhala ten apel potraktują poważnie.