10KROŚCIENKO NAD DUNAJCEM. Dziś o 9.25 doszło do poważnej kraksy na drodze. W jej wyniku do szpitala trafiła jedna osoba, a autobus pełen dzieci w wieku od 9 – 18 lat przewrócił się na bok i wpadł do przydrożnego rowu.

- Do wypadku doszło na granicy Krościenka i Szczawnicy. Autobus wiozący dzieci z Podkarpacia, przebywające na obozie judo w Szczawnicy, wjechał w tył poprzedzającego go opla astry, a ten w poprzedzającą go skodę oktawię – relacjonuje asp. szt. Jacek Bobak, p. o. rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Zapewnia, że przeprowadzono już badania kierowców na zawartość alkoholu. Wszyscy byli trzeźwi.
W wyniku zdarzenia, co prawda, autobus wpadł do rowu, to jednak na szczęście żadnemu dziecku nic się nie stało. – Kierowca astry został przewieziony do szpitala. Doznał on jednak też tylko lekkich obrażeń ciała poniżej 7 dni – wyjaśnia asp. szt. Jacek Bobak. Pomimo to, na miejsce kraksy udał się prokurator. Zdarzenie z udziałem tak wielu osób może być, bowiem zakwalifikowane, mimo braku ofiar, jako katastrofa drogowa.

- Nie doszło do katastrofy, ale zagrożenie było, sprawę będziemy, więc prowadzić w kierunku niebezpieczeństwa jej spowodowania – mówi Prokurator Rejonowy Józef Palenik z Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu. Wyjaśnia, że zostanie najpewniej zastosowany więc artykuł; „kto wprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy".
Autobus tuż po oględzinach przez biegłego został wyciągnięty z rowu. Dzieci zostały zaś przetransportowane do miejsca swego pobytu nowym podstawionym pojazdem.