Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mieli w ostatnich dniach sporo pracy. Jak wynika z komunikatu opublikowanego przez TOPR, w minionym tygodniu interweniowali zarówno przy wypadkach narciarskich, jak i przy zdarzeniach z udziałem turystów poruszających się w trudnym, zimowym terenie. Doszło także do tragicznego wypadku w rejonie Starorobociańskiego Wierchu.
Pierwsza z interwencji miała miejsce w poniedziałek, 2 marca. O godzinie 15:29 do centrali TOPR zadzwonił turysta, który utknął pod Szpiglasową Przełęczą. Znajdował się w stromym, śnieżno-skalnym terenie i nie był w stanie samodzielnie zejść. Na miejsce śmigłowcem poleciało trzech ratowników, którzy asekurując turystę sprowadzili go bezpiecznie do schroniska nad Morskim Okiem.
Kolejna akcja ratunkowa miała miejsce w środę, 4 marca. O godzinie 14:38 turysta poinformował ratowników, że utknął w Litworowym Żlebie w Dolinie Roztoki. Znajdował się w stromym śnieżnym terenie i poprosił o pomoc. Na miejsce udał się ratownik dyżurny z rejonu schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, który z użyciem asekuracji wyprowadził turystę do schroniska.
Czwartek, 5 marca, przyniósł kilka kolejnych zdarzeń. O godzinie 11:43 do centrali zgłoszono wypadek w rejonie Żółtej Turni. Narciarz zjeżdżający z Żółtej Przełęczy do Doliny Pańszczycy upadł i doznał kontuzji stawu kolanowego. Ratownicy polecieli na miejsce śmigłowcem, gdzie po desancie udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a następnie przetransportowali go do szpitala w Zakopanem.
Jeszcze tego samego dnia, o godzinie 16:13, ratownicy otrzymali kolejne zgłoszenie o wypadku narciarskim. W rejonie Siwej Przełęczy podczas zjazdu upadła kobieta, doznając urazu głowy oraz kończyny dolnej. Ratownicy ponownie udali się na miejsce śmigłowcem. Po udzieleniu pomocy medycznej poszkodowaną w noszach wciągnięto na pokład maszyny i przetransportowano na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem, gdzie została przekazana załodze karetki.
Tego dnia ratownicy transportowali również samochodami terenowymi do szpitala turystów z urazami kończyn z Drogi pod Reglami, rejonu Morskiego Oka oraz dwukrotnie z Doliny Chochołowskiej.
Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło w sobotę, 7 marca. O godzinie 11:23 świadkowie powiadomili centralę TOPR o wypadku w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Turysta nagle przewrócił się, prawdopodobnie stracił przytomność, a następnie zsunął się stromym, zaśnieżonym zboczem w kierunku Kończystego Wierchu. Osoby znajdujące się w pobliżu stwierdziły u poszkodowanego brak oddechu i rozpoczęły resuscytację. Na miejsce natychmiast skierowano śmigłowiec z ratownikami. Po dotarciu na miejsce ratownicy zostali desantowani przy poszkodowanym i rozpoczęli zaawansowane czynności resuscytacyjne. Po około 30 minutach lekarz TOPR stwierdził zgon turysty. Ciało zostało przetransportowane śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem.
W sobotnie popołudnie ratownicy interweniowali również w kolejnych przypadkach. W Dolinie Wyżniej Chochołowskiej narciarka doznała kontuzji stawu kolanowego, natomiast w Dolinie Starorobociańskiej turysta zasłabł z powodu odwodnienia. W obu przypadkach na miejsce poleciał śmigłowiec TOPR. Po udzieleniu pomocy poszkodowanych przetransportowano do Zakopanego.
Jednocześnie ratownicy transportowali samochodami terenowymi turystów wymagających pomocy z Doliny Chochołowskiej, Kościeliskiej, Goryczkowej oraz z rejonu Morskiego Oka. Sporo pracy mieli także ratownicy dyżurujący na Kasprowym Wierchu, którzy interweniowali przy kilkunastu wypadkach w Kotle Gąsienicowym i Kotle Goryczkowym.
Jak podkreśla TOPR w swoim komunikacie, w Tatrach od kilku dni utrzymuje się stabilna i słoneczna pogoda, a szlaki są w większości przedeptane. Mimo to w górach nadal panują pełne warunki zimowe. Ratownicy przypominają, że poruszanie się w wyższych partiach Tatr wymaga odpowiedniego sprzętu zimowego – raków, czekana, kasku oraz lawinowego ABC – a także umiejętności jego używania. Zalecają również planowanie wycieczek adekwatnie do własnego doświadczenia i umiejętności.

















