
NOWY TARG. Co kilka dni na terenie miasta wydarza się kolejna śmieciowa afera. Obywatelska postawa jednej z mieszkanek miasta przyczyniła się do ustalenia sprawcy najświeższej.
Tym razem osiem worków wypchanych zmieszanymi odpadami z gospodarstwa domowego wylądowało przy ścieżce rowerowej w pobliżu „zakopianki” i ul. Sybiraków. Referat ds. gospodarki odpadami Urzędu Miasta podjął czynności zaraz, gdy tylko odebrał sygnał o nowym „wysypie” i workach leżących w zagłębieniu terenu przy ścieżce rowerowej. We współpracy z Zakładem Gospodarczym Zieleni i Rekreacji odpady zostały już wywiezione.

Przypomnijmy, że latem na tym terenie wcześniejsza „odkrywka” ujawniła dzikie wysypisko częściowo przysypane ziemią. Wtedy ewidentnie było to dzieło jakiejś firmy.

Tym razem osoba, którą zdradziły znalezione w śmieciach dane identyfikacyjne, pokryje koszty wywozu i odbioru odpadów. Będzie się też musiała zaangażować w sprzątanie innego dzikiego wysypiska. Do tego dochodzą nieprzyjemności i wstyd. Generalnie – taki proceder się nie opłaca. Tym bardziej, że w ostatnio ujawnionych przypadkach wykrywalność sprawców jest 100-procentowa.
Fot. Referat ds. gospodarki odpadami UM Nowego Targu