Aleksandra Król-Walas ponownie potwierdziła, że należy do światowej czołówki snowboardu alpejskiego. Nowotarżanka zajęła trzecie miejsce w slalomie równoległym kobiet podczas zawodów Pucharu Świata w austriackim Bad Gastein, dokładając kolejne podium do bardzo udanego sezonu.
Polska zawodniczka już w kwalifikacjach pokazała wysoką formę, uzyskując czwarty czas. W fazie pucharowej jechała pewnie i skutecznie – w 1/8 finału wyeliminowała Mathildę Scheid, a w ćwierćfinale poradziła sobie z Elisą Caffont. Dopiero w półfinale minimalnie przegrała z Michelle Dekker, tracąc do Holenderki zaledwie 0,13 sekundy.
O losach trzeciego miejsca zadecydował tzw. „mały finał”. Król-Walas stoczyła w nim niezwykle emocjonujący pojedynek ze Szwajcarką Julie Zogg. Choć na trasie miała momentami blisko sekundę straty, w końcówce popisała się kapitalnym finiszem, doganiając i wyprzedzając rywalkę o 0,39 sekundy.
Zwyciężczynią zawodów w Bad Gastein została Włoszka Lucia Dalmasso, a drugie miejsce zajęła Michelle Dekker.
Dla Aleksandry Król-Walas to drugie podium w tym sezonie Pucharu Świata – wcześniej była druga we włoskiej Carezzy – oraz dwunaste w całej karierze na najwyższym światowym poziomie.
W kwalifikacjach zawodów odpadli pozostali reprezentanci Polski: Oskar Kwiatkowski, Andrzej Gąsienica-Daniel, Maria Bukowska-Chyc i Olimpia Kwiatkowska, natomiast Michał Nowaczyk nie ukończył pierwszego przejazdu.
Już w środę snowboardziści ponownie staną na starcie w Bad Gastein. Patrząc na formę nowotarżanki, kibice mogą z dużym optymizmem czekać na kolejne starty.


















