Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Od marzeń do realnych celów

Dnia: niedziela 30 listopada 2025, Autor: Maciej Zubek

Rok 2025 można bez przesady nazwać jednym z najważniejszych w historii podhalańskiego sportu. Nie tylko piłki nożnej — sportu w ogóle. NKP Podhale w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy wykonało skok, na który wcześniej nie wskazywało absolutnie nic. Klub z małego miasta, z ograniczonym budżetem, skromną infrastrukturą i wąskim środowiskiem zaangażowanych ludzi, zakończył rok na 3. miejscu w tabeli Betclic 2. ligi, z realnymi perspektywami walki o najwyższe cele na tym poziomie rozgrywkowym.

Jeszcze niedawno takie zdanie brzmiałoby jak science fiction. Piłkarskie Podhale długo było klubem właściwie anonimowym, którego obecność w centralnych rozgrywkach postrzegano jako epizod, ewentualnie jako skromny projekt bez szans na większe osiągnięcia. Dziś te opinie nie mają już pokrycia w rzeczywistości.

Największa zasługa tej zmiany jest oczywista: Tomasz Kuźma. Trener, który w niecałe dwa lata zbudował zespół od nowa. Przejął drużynę rozbitą sportowo i mentalnie, balansującą między przeciętnością a kryzysem. Dziś to wyrachowany, odporny, stabilny kolektyw, który potrafi punktować w sposób wzbudzający szacunek w całej lidze.

Kuźma świetnie wpisuje się w generację nowych polskich trenerów — młodych, świadomych, ambitnych, pracujących w oparciu o konkretny plan, analizę i jasny model gry. To szkoleniowiec, który potrafi nie tylko reagować, ale przede wszystkim budować. Nic dziwnego, że jego praca w Nowym Targu zwraca uwagę środowiska, bo takie projekty po prostu się wyróżniają. Dlatego dziś trzeba przede wszystkim kibicować, by dalej rozwijał ten zespół i kontynuował to, co rozpoczął na Podhalu. A gdy przyjdzie moment, w którym jego droga naturalnie zaprowadzi go na wyższe szczeble, będzie można kibicować mu już z innej perspektywy — z satysfakcją, że jeden z ciekawszych polskich trenerów wypłynął właśnie stąd.

Warto jednak podkreślić, że na taki rozwój drużyny nie pracuje jedna osoba. To proces, który powstaje w sztabie, bo żaden projekt – nawet najlepiej zaplanowany – nie istnieje bez ludzi, którzy go codziennie współtworzą. I tutaj Podhale ma ogromny atut: zaplecze szkoleniowe, które łączy doświadczenie z nowoczesnym podejściem.

Tomasz Rogala wnosi do drużyny praktyczną wiedzę, szerszą perspektywę i spokojną analizę, wynikającą z lat pracy na różnych poziomach polskiej piłki. Obok niego funkcjonują przedstawiciele młodszego pokolenia — Paweł Batkiewicz i Bartosz Szcząber — ambitni, dynamiczni, biegle poruszający się w nowoczesnych metodach treningowych, analityce i pracy indywidualnej z zawodnikami.

Bilans rundy jesiennej i dwóch meczów awansem mówi sam za siebie: 9 zwycięstw, 8 remisów, tylko 2 porażki, 24 zdobyte bramki, 15 straconych — jeden z najlepszych wyników defensywnych na szczeblu centralnym od 2. ligi po Ekstraklasę. Do tego 11 kolejnych spotkań bez porażki i stadion, którego w tej lidze nie pokonał nikt. Nowy Targ stał się miejscem naprawdę trudnym dla rywali, co jeszcze rok temu brzmiałoby jak żart.

Drugim filarem jest polityka kadrowa. Podhale przestało ściągać przypadkowych, „przechodnich” zawodników z rynku. Kuźma postawił na zawodników młodych i perspektywicznych. Przykłady? Burkiewicz, Rubiś, Kurzeja, Nowak w poprzednim sezonie, Chojecki, Lipień i Mikołajczyk w obecnym. To transfery przemyślane, zgodne z filozofią budowania wartości sportowej i rynkowej. Jesienią Podhale potrafiło rozpocząć mecz z trzema młodzieżowcami w składzie — i nie było to wynikiem desperacji, tylko świadomej strategii.

Wielką rolę odegrał też prezes Michał Rubiś, który dźwiga na swoich barkach ogrom pracy związanej z finansami klubu. Prawda jest taka, że bez jego determinacji, nerwów i wielu bezsennych nocy — ten projekt nie miałby prawa funkcjonować na takim poziomie. W małym mieście, gdzie piłka nożna dopiero od niedawna zyskuje popularność, dbanie o stabilność finansową klubu to zadanie daleko trudniejsze niż może się wydawać z zewnątrz.

I w tym miejscu trzeba bardzo mocno podkreślić coś, o czym w Nowym Targu nie wolno zapominać: wsparcie firmy Wojas i Wiesława Wojasa. To jeden z najważniejszych partnerów sportu na Podhalu w ogóle — nie od roku, nie od dwóch, ale od dekad. Konsekwentny, stabilny udział marki Wojas w finansowaniu i wspieraniu lokalnych klubów, w tym NKP Podhale, jest absolutnie fundamentalny. W realiach, gdzie większość przedsiębiorców boi się angażować w sport, Wojas robi to od lat, systemowo i z realnym wpływem na funkcjonowanie drużyny. Gdy mówimy o sukcesie Podhala w 2025 roku, Wojas jest jednym z cichych, ale kluczowych filarów, bez których ten progres nie wyglądałby tak samo. I trzeba to mówić głośno, bo takie wsparcie nie jest standardem — jest wyjątkiem, na którym klub może budować stabilność.

Zmiana mentalności środowiska to kolejny sygnał, że Podhale przesunęło się do zupełnie innej kategorii. Trybuny, które jeszcze niedawno świeciły pustkami, jesienią zaczęły wypełniać się do ostatniego krzesełka. Mieszkańcy odzyskali zainteresowanie piłką, co w Nowym Targu nigdy nie było oczywistością. To nie jest jedynie efekt wyników — to efekt pracy całej struktury.

Ale właśnie dlatego nadchodzi moment, w którym nie można usiąść i czekać, co się wydarzy. Klub doszedł do ściany organizacyjnej. Żeby Podhale miało realną szansę myśleć o dalszym rozwoju — sportowym i infrastrukturalnym — potrzebuje wsparcia środowiska, biznesu i przede wszystkim miasta.

Nie wystarczy kibicować. Trzeba stworzyć warunki, żeby sponsorzy faktycznie chcieli wejść do projektu. Trzeba pomóc klubowi zwiększyć potencjał organizacyjny, bo sama praca trenera i piłkarzy nie wystarczy na dłuższą metę. W tym kontekście obecność takich partnerów jak Wojas powinna być standardem, a nie wyjątkiem.

Rok 2025 zapisze się w historii sportu na Podhalu jako przełom. Podhale pokazało, że można osiągnąć wiele, nawet nie mając warunków porównywalnych z resztą ligi. Ale żeby ten sukces nie był jednorazowym „wybuchem”, potrzeba mądrego wsparcia, stabilizacji i odwagi w podejmowaniu decyzji.

Jeśli te elementy się spotkają — 2. liga może być dopiero początkiem. Podhale udowodniło, że na tym poziomie jest nie tylko gościem, ale pełnoprawnym, liczącym się graczem. Teraz trzeba zrobić wszystko, żeby ta historia miała dalszy ciąg.

Kibice 30.11.2025
| |

Moje życzenie jest takie. Zeby do Klubu Podhala weszli tez inni sponsorzy zeby rosła sila z klubem. Zeby władze miasta rozwinęły stadion zeby mogło więcej kibiców a z tym idzie rozwoju klubu miasta. Klub NKP zrobił z Wojasem duzy krok teraz ruch dla nowych sponsorów I władz miasta. Powodzenia. Gratulacje NKP Podhale Brawo Druzyna 

Reklama

Partnerzy