Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

„Piłka jest okrągła… a burmistrz czeka”. Do redakcji trafił list czytelniczki po decyzji ws. licencji dla NKP Podhale

Dnia: środa 13 maja 2026, Autor: Maciej Zubek

Decyzja Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN o nieprzyznaniu NKP Podhale Nowy Targ licencji na grę w Betclic 1. lidze wywołuje coraz większą dyskusję wśród mieszkańców i kibiców. Do redakcji Podhale Region trafił list od jednej z czytelniczek, która odniosła się do stanowiska władz miasta oraz całej sytuacji związanej z brakiem modernizacji stadionu miejskiego.

Publikujemy treść listu w całości.

„Piłka jest okrągła… a burmistrz czeka”

Awans sportowy NKP Podhale powinien być dla Nowego Targu powodem do dumy i impulsem rozwojowym, a nie problemem, który próbuje się przeczekać. Tymczasem z wypowiedzi władz miasta przebija przede wszystkim ostrożność, mnożenie przeszkód i szukanie argumentów, dlaczego „się nie da”, zamiast odpowiedzi na pytanie: jak wykorzystać historyczną szansę dla promocji miasta.

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że sukces klubu został przez magistrat potraktowany bardziej jako kłopot budżetowy niż ogromna możliwość marketingowa i społeczna. W całej wypowiedzi burmistrza oraz jego zastępcy dominują słowa o ograniczeniach, procedurach, konsultacjach, WPF-ach i problemach infrastrukturalnych. Brakuje natomiast wizji, odwagi i przekonania, że miasto powinno inwestować w przedsięwzięcia budujące markę Nowego Targu w skali ogólnopolskiej.

Bo właśnie tym byłaby gra NKP Podhale na poziomie pierwszej ligi. Transmisje telewizyjne, kibice przyjezdni, promocja miasta w mediach sportowych, większe zainteresowanie sponsorów, większy ruch w lokalnej gastronomii i hotelarstwie – tego nie da się sprowadzić wyłącznie do tabelki wydatków. Wiele miast w Polsce wykorzystuje sport jako narzędzie promocji i rozwoju. W Nowym Targu natomiast słyszymy przede wszystkim, dlaczego stadionu nie warto modernizować.

Argument o tym, że inwestycja za około 10 milionów złotych to „kilka procent budżetu miasta”, wcale nie brzmi tak odstraszająco, jak zapewne chciałyby władze. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że mówimy o kwocie możliwej do rozłożenia na lata i realnej do udźwignięcia dla miasta tej wielkości, szczególnie przy poszukiwaniu środków zewnętrznych czy programów ministerialnych. Samorządy realizują znacznie większe inwestycje, gdy widzą w nich sens strategiczny. Tutaj natomiast odnosi się wrażenie, że najpierw zapadła decyzja polityczna, iż stadion modernizowany nie będzie, a dopiero później zaczęto dobierać uzasadnienia.

Niepokoi także narracja sugerująca konflikt pomiędzy piłką nożną a hokejem. To fałszywa alternatywa. W wielu miastach potrafiono pogodzić rozwój różnych dyscyplin sportu bez antagonizowania środowisk. Rolą władz miasta powinno być szukanie kompromisów i rozwiązań projektowych, a nie przedstawianie mieszkańcom wyboru typu: albo piłkarze, albo lekkoatleci. Takie stawianie sprawy bardziej dzieli społeczność niż pomaga znaleźć rozwiązanie.

Trudno również zgodzić się z argumentacją, że „nie można reagować nagle”. Sukces sportowy nie pojawił się przecież z dnia na dzień. Klub od dawna walczył o wysokie cele, a temat wymogów licencyjnych był znany dużo wcześniej. Rolą odpowiedzialnych władz jest przewidywanie możliwych scenariuszy i przygotowanie planu działania zawczasu, szczególnie gdy chodzi o promocję miasta i rozwój lokalnego sportu. Tymczasem obecnie mieszkańcy słyszą głównie, że „budżet jest uchwalony” i „temat wymaga analiz”.

Co więcej, w wypowiedziach przedstawicieli miasta wybrzmiewa wyraźny żal, że NKP Podhale nie podziękowało wystarczająco władzom za dotychczasowe wsparcie. To zaskakujące postawienie akcentów. W sytuacji, gdy klub osiąga historyczny sukces, najważniejsze powinno być wspólne działanie na rzecz wykorzystania tej szansy, a nie oczekiwanie publicznego docenienia urzędników.

Miasto oczywiście ma prawo liczyć wydatki i analizować priorytety. Nikt rozsądny nie twierdzi, że inwestycje powinny być realizowane bezrefleksyjnie. Jednak mieszkańcy mają też prawo oczekiwać od swoich władz ambicji i myślenia perspektywicznego. Samorząd nie powinien ograniczać się do administrowania problemami. Powinien umieć dostrzegać momenty przełomowe i reagować odważnie.

Dziś Nowy Targ stoi właśnie przed takim momentem. Można potraktować sukces NKP Podhale jako niewygodny problem do przeczekania. Można też uznać go za impuls do rozwoju miasta, promocji regionu i budowania lokalnej dumy. Niestety, z wypowiedzi władz bardziej przebija pierwsze podejście niż drugie.

Czytelniczka

Kibic 13.05.2026
| |

Bardzo dobrze napisane Brawo. 
Ja tez sie zgadzam ze wypowiedz burmistrza I jego czlowieka zastępczy jest wstydem i strachem. Oboje chronią kolesiostwo. Od wielu miesiecy wiadome było i każdego tygodnia tez ale jak widzimy na uklady burmistrza nie ma mocnych. Wiec zrobic referentum u powiadomić CBA zeby sprawdziło papiery układów burmistrza rady miasta i urzędu. Moze dlatego od lat w mieście nieinwestuje sie w sport tak jak powinno. Mowia miasto sportu ze czego ze układów księstwa Oj tak. A reraz hasło miasta. Nowy Targ startuj tu. Dobre żarty  ze
gdzie. Ze w tym mieście z taka władza. Nawet sponsorzy juz omijają to miasto dzieki władzy i układa. Hokej jest tego przykładem. Tłumaczenie tych dwóch jest dowodem ze w mieście trzeba zmienić władze. Referentem i usunac szkodę miasta kltoea blokuje rozwijać miasta i sportu i nietylko oczywiście. 

Subzero hc 14.05.2026
| |

Remontować stadion za 10 mln dla 150 kibiców?!Nowy Targ zawsze będzie kojarzony z hokejem a nie z piłką nożną.

Reklama

Partnerzy