Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Piłka nożna 2. liga. Nie udało się zdobyć poznańskiej twierdzy. Podhale przegrało po walce i sporej kontrowersji

Dnia: sobota 8 listopada 2025, Autor: Maciej Zubek

Spotkanie w Poznaniu zapowiadano jako szlagier 16. kolejki Betclic 2. ligi. Z jednej strony – rozpędzona Warta, która przed meczem mogła pochwalić się kompletem sześciu domowych zwycięstw i statusem niepokonanej od 13. kolejek. Z drugiej – Podhale , które w całym sezonie doznało zaledwie jednej porażki. Starcie miało przynieść wiele emocji – i faktycznie, dostarczyło ich aż nadto.

Podhale rozpoczęło spotkanie bez kompleksów i z dużą pewnością siebie. Już w 7. minucie mogło dojść do kluczowej sytuacji – Seweryn wychodził na czystą pozycję, ale został powalony przez Awdijewa. Sędzia ukarał zawodnika Warty jedynie żółtą kartką, choć wielu – w tym komentatorzy TVP Sport – sugerowało, że powinien opuścić boisko.

W kolejnych minutach gra toczyła się głównie w środkowej strefie, a obie drużyny imponowały dyscypliną taktyczną. Dopiero w 29. minucie gospodarze stworzyli pierwszą groźną okazję – Stanek główkował minimalnie obok słupka.

W końcówce pierwszej połowy to jednak Podhale było bliżej objęcia prowadzenia. W 36. minucie po świetnym dograniu Salaka z bliska główkował Giel, ale bramkarz Warty Przybylak popisał się znakomitą interwencją. Chwilę później, w 43. minucie, Lipień z trzech metrów nie trafił do siatki po rzucie rożnym. Do przerwy 0:0 – ale ostatni kwadrans tej części gry wyraźnie należał do gości.

Po zmianie stron z początku obraz gry nie uległ zmianie. Podhale częściej utrzymywało się przy piłce i szukało otwarcia wyniku. W 53. minucie jeden błąd w wyprowadzeniu akcji mógł jednak kosztować drogo – Kumorek dał się ograć na własnej połowie, ale Stanek w sytuacji sam na sam z Styrczulą posłał piłkę nad poprzeczką.

Kolejne minuty to prawdziwa wymiana ciosów. W 61. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Nowaka bliski szczęścia był Michota, ale znów świetnie zachował się Przybylak. Chwilę później szybka kontra Warty zakończyła się podwójną interwencją Styrczuli, który uratował Podhale przed stratą gola.

W 63. minucie Lipień ponownie próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy, jednak Przybylak był nie do pokonania. Niestety, w 74. minucie Podhale skapitulowało po rzucie rożnym – strzał Jakubowskiego odbił się niefortunnie od Peny i mimo interwencji Styrczuli piłka – zdaniem arbitra bocznego – przekroczyła linię bramkową.

Zespół z Nowego Targu ruszył do odrabiania strat, lecz z każdą minutą widać było coraz większe zmęczenie. W 80. minucie świetną szansę miał Hamed, ale zamiast strzelać z 16 metrów, wybrał niedokładne podanie do Seweryna. W doliczonym czasie gry po centrze Mikołajczaka Vosko niecelnie główkował z bliskiej odległości.

W ostatniej akcji meczu Warta zadała decydujący cios – Tonder po kontrataku przelobował Styrczulę, ustalając wynik na 2:0.

Warta Poznań – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (0:0)

1:0 Jakubowski 76, 2:0 Tonder 90+4

Warta: Przybylak – Wojcinowicz, Waluś (58 Szymanek), Kumoch (72 Steblecki), Stanek (58 Tonder), Stefaniak, Dziedzic (72 Niedzielski), Zylla, Awdiejew, Jakubowski, Zalewski (58 Kornobis)

Podhale: Styrczula – Michota, Kumorek, Salak, Seweryn (84 Voszko), Vaclavik, Nowak (71 Mikołajczyk), Lipień (66 Penia), Giel (66 Hamed), Kurzeja, Chojecki (84 Rubiś).

Sędziował Piotr Pazdecki z Koszalina. Żółte kartki: Awdiejew, Jakubowski, Komobis – Nowak.

Kibice z wyspy 9.11.2025
| |

Druzyna. Jest dobrze I bedzie dobrze. W Poznaniu zabrakło szczęścia skuteczności. Taki sport. Teraz motywacja i do przodu. W kolejnych meczach po 3 punkty . Hej Hej Podhale 

Reklama

Partnerzy