Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Piłka nożna 2. liga. Punkt, który nie daje pełnej satysfakcji.

Dnia: sobota 22 sierpnia 2026, Autor: Maciej Zubek

Piłkarze NKP Podhale przerwali serię dwóch wysokich porażek, ale wciąż nie wrócili na zwycięską ścieżkę. W meczu 5. kolejki Betclic 2. Ligi nowotarżanie zremisowali na własnym boisku z Resovią Rzeszów 1:1. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Kurzei, jednak w końcówce pozwolili rywalom doprowadzić do wyrównania.

Z jednej strony punkt wywalczony po dwóch bolesnych przegranych powinien zostać przez Podhale uszanowany. Z drugiej – brak zwycięstwa w kolejnym spotkaniu, w dodatku przeciwko Resovii, która również słabo rozpoczęła sezon, pozostawia spory niedosyt.

Od pierwszych minut było widać, że obie drużyny mają w pamięci wcześniejsze niepowodzenia. Rosnąca presja sprawiła, że przede wszystkim starały się nie popełnić błędu i nie stracić gola. Odbiło się to na jakości widowiska, szczególnie w pierwszej połowie, w której ciekawych sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo.

W 7. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Resovii. Gracz Podhala Kubik został popchnięty przez rywala, jednak sędzia nie zdecydował się na podyktowanie „jedenastki”.

W kolejnych minutach gospodarze próbowali zagrozić bramce rywali uderzeniami z dystansu. Najpierw, po rozegraniu rzutu rożnego, wysoko nad poprzeczką strzelił Lipień. Chwilę później Kurzeja próbował z pola karnego posłać piłkę w dalszy róg, ale nie trafił w światło bramki. Kolejna próba napastnika Podhala, tym razem z linii szesnastego metra, została zablokowana.

Nowotarżanie grali nerwowo, mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce i zbyt łatwo tracili ją w ofensywie. W ich poczynaniach brakowało płynności oraz pewności siebie. Tuż przed przerwą przypadkowa akcja mogła przynieść prowadzenie Resovii. Szkiela znalazł się w dogodnym położeniu, ale piłka po odbiciu od jednego z zawodników Podhala przeleciała nad poprzeczką.

Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego uderzenia Ortiza. Obraz gry nie uległ jednak większej zmianie. Spotkanie nadal było rwane, szarpane i pełne prostych strat. Groźniej prezentowali się przyjezdni, którzy szukali swoich szans przede wszystkim po szybkich kontratakach.

W 55. minucie Resovia stworzyła najlepszą do tej pory okazję. Chojecki oddał mocny strzał, ale kapitalną interwencją popisał się Frątczak, ratując swój zespół przed utratą gola.

Pięć minut później prowadzenie objęło Podhale. Z rzutu wolnego z około 20 metrów uderzył Vosko. Bramkarz Resovii odbił piłkę przed siebie, a Kurzeja dopadł do niej jako pierwszy i skuteczną dobitką trafił do siatki.

Zdobyta bramka nie uspokoiła jednak gry gospodarzy. W ich poczynania ponownie wkradła się nerwowość. Pojawiły się niewymuszone straty i niedokładne zagrania, które pozwalały Resovii coraz częściej zbliżać się do bramki Frątczaka. W 71. minucie w znakomitej sytuacji skiksował Ortiz, który nie trafił czysto w piłkę z kilku metrów. Osiem minut później ten sam zawodnik ponownie znalazł się w dogodnym położeniu, ale nie wykorzystał swojej szansy.

Goście dopięli swego w 83. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Silny i strzałem głową doprowadził do wyrównania.

W końcówce oba zespoły miały jeszcze swoje okazje. Silny był bliski zdobycia drugiej bramki, ale po tej akcji nabawił się urazu i musiał opuścić boisko. Po drugiej stronie odpowiedział Baniowski, którego uderzenie minęło bramkę Resovii.

NKP Podhale Nowy Targ – Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)

1:0 Kurzeja, 1:1 Silny 83

NKP Podhale: Frątczak – Salak, Vosko, Seweryn, Rubiś (77. Baniowski), Bród (77. Mikołajczyk), Nowak, Lipień, Kubik (58. Surzyn), Kurzeja (77. Kołtański), Marcinho (66. Sobczak).

Resovia: Bochniarz – Banach, Kuzera, Ortiz, Letniowski, Zimnicki (72. Jaroch), Chojecki (72. Silny, 90. Grasza), Geniec, Oko, Romanowski, Czyżycki (26. Szkiela).

Sędziował Paweł Maćkowiak ze Szczecina. Żółte kartki: Marcio – Oko, Czyżycki, Chojecki, Ortiz. Widzów: 600

Kibic 23.08.2026
| |

Druzyna musi sie wziąść do przodu. Inaczej bedzie ciezko i groźnie. Zyczymy pozytywnego obudzenia tez nowych graczy i do przodu. 

Reklama

Partnerzy