Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Piłka nożna 5. liga. Festiwal bramek w Czarnym Dunajcu. Wisła odwróciła losy meczu i rozgromiła Jordana.

Dnia: niedziela 14 września 2025, Autor: Maciej Zubek

W kolejnej serii spotkań w 5. lidze w Czarnym Dunajcu doszło do derbowego starcia dwóch drużyn z naszego regionu. Akademia Piłkarska Wisła podejmowała Jordana Jordanów i choć początek spotkania zwiastował emocje, to od 20. minuty gospodarze całkowicie przejęli kontrolę. Końcowy wynik 8:2 szokuje, ale w pełni oddaje jednostronny przebieg meczu po pierwszym zwrocie akcji.

Goście rozpoczęli obiecująco. Już w 4. minucie rzut wolny z prawej strony boiska wykonał Wróbel. Zamiast dalekiego dośrodkowania posłał krótkie zagranie na bliższy słupek, gdzie idealnie odnalazł się Hanusiak i bez przyjęcia uderzył precyzyjnie, nie dając szans Laskowskiemu. W 15. minucie Jordan podwyższył prowadzenie – pressing wysoko ustawionej linii przyniósł odbiór, Hanusiak znów był najszybszy i mocnym strzałem w długi róg wprawił w euforię przyjezdnych kibiców.

Na tym jednak radość gości się skończyła. W 22. minucie Wisła odpowiedziała po rzucie rożnym. Dośrodkowanie spadło w sam środek „piątki”, gdzie w powstałym zamieszaniu najlepiej zachował się Tylniak i z bliska pod poprzeczkę wpakował piłkę do siatki. Minutę później padł gol kuriozum – Moskalski, próbując uprzedzić Ksawerego Kamińskiego, źle trafił w piłkę i zamiast wybić ją w pole, skierował ją za kołnierz własnego bramkarza. Jordan był oszołomiony, a gospodarze poszli za ciosem. W 24. minucie Kobylarczyk zdecydował się na strzał z dystansu – uderzenie było tak soczyste, że futbolówka zatrzepotała w samym okienku. Trzy gole w trzy minuty kompletnie odwróciły losy meczu. Wisła wyszła na prowadzenie 3:2 i od tego momentu dominowała w każdym aspekcie gry.

Jeszcze przed przerwą gospodarze zadali czwarty cios. W 29. minucie kolejny rzut rożny przyniósł kolejne zamieszanie. W polu bramkowym najlepiej ustawił się Diaz Jarmillo i z kilku metrów dopełnił formalności. Do szatni gospodarze schodzili z przewagą dwóch goli i pełną kontrolą.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. W 62. minucie Wisła podwyższyła prowadzenie – rzut wolny na dwa tempa rozegrał Kobylarczyk, a Kozak z bliskiej odległości zamienił jego dogranie na gola. W 72. minucie na prawym skrzydle błysnął Kidoń, który w indywidualnym rajdzie minął obrońcę i zagrał płasko w pole karne. Na piątym metrze czekał już Miętus i spokojnym strzałem zdobył szóstą bramkę dla gospodarzy.

W końcówce Wisła dokończyła dzieła zniszczenia. W 81. minucie Ptak otrzymał piłkę przed polem karnym, ułożył ją sobie na nodze i precyzyjnym, płaskim uderzeniem w długi róg pokonał bramkarza Jordana. W doliczonym czasie gry padło ósme trafienie – Zatłoka mocno wstrzelił futbolówkę z lewej strony, a Miętus przytomnym strzałem, dodatkowo po rykoszecie, ustalił wynik spotkania.

Wisła Czarny Dunajec, mimo fatalnego początku i dwóch szybko straconych goli, jeszcze w pierwszej połowie rozstrzygnęła mecz na swoją korzyść. Od 20. minuty był to jednostronny pojedynek, a efektowne 8:2 najlepiej obrazuje różnicę klas między drużynami w tym dniu.

AP Wisła Czarny Dunajec – Jordan Jordanów 8:2 (4:2)

0:1 Hanusiak 4, 0:2 Hanusiak 15 1:2 Tylniak 22, 2:2 Moskalski 23 – samobójcza 3:2 Kobylarczyk 24, 4:2 Diaz 29, 5:2 Kozak 62 6:2 Miętus 72 7:2 Ptak 81, 8:2 Miętus 90+2

Wisła: Laskowski – Tylniak, Diaz Jarmillo (46 A. Kamiński), Drobnak, Kobylarczyk (75 Ptak) , Młynarski (60 Kidoń), Ksawery Kamiński (60 Zatłoka), Misiura (75 Fryźlewicz) , Kuzmenko (60 Paniak), Kozak (70 Kamil Kamiński), Miętus

Jordan: Nosidlak (46 Kotlarz) – Sieg (63 M. Radoń) , Bachul, Strzelczyk, Moskalski, Knapczyk (46 Pindel), Jeziorski, Wróbel (63 Koza), Jędrocha, Hanusiak, Gancarczyk

No Comment.

Reklama

Partnerzy