Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Piłka nożna 5. liga. Skuteczny pościg Wisły. Kolejna porażka Szaflar z konsekwencjami

Dnia: sobota 30 sierpnia 2025, Autor: Maciej Zubek

W 5. kolejce 5. ligi piłkarze Akademii Wisły Czarny Dunajec podtrzymali status niepokonanych, choć w starciu z młodym zespołem Dunajca Nowy Sącz podopieczni Łukasza Pazurkiewicza byli bliscy porażki. Na pierwsze zwycięstwo w sezonie wciąż muszą natomiast czekać zawodnicy LKS Szaflary. Czwarta porażka w piątym meczu rozgrywek poskutkowała dymisją trenera Jarosława Kotasa.

AP Wisła Czarny Dunajec – Dunajec Nowy Sącz 2:2 (0:2)

0:1 Pierzga 18, 0:2 Cisowski 23 z rzutu karnego, 1:2 Diaz Jarmillo 79, 2:2 Miętus 83

Wisła: Laskowski – Diaz, A. Kamiński (46 Miętus), Ksawery Kamiński, Misiura (60 Kamil Kamiński), Fryźlewicz (54 Szwajnos), Madziar (60 Ptak), Kobylarczyk (76 Truty), Młynarski (60 Paniak), Tylniak, Kozak

Dunajec: Florek – Świtecki, Ogorzałek, Leśniak, Wontorczyk, Kantor (87 Witowski), Frączek, Cisowski, Ormiański (46 Żuchowicz), Pierzga, Korzym

Pierwsza połowa była doskonałym przykładem na to, że „wrażenia artystyczne” nie zawsze w piłce przekładają się na wynik. Gospodarze prezentowali się piłkarsko znacznie lepiej od rywali, jednak to przyjezdni wykazali się brutalną skutecznością. Najpierw w 18. minucie indywidualną akcją popisał się Pierzga, dając swojej drużynie prowadzenie, a pięć minut później Cisowski wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na tym samym zawodniku i podwyższył wynik na 0:2. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Wisła nadal prowadziła grę, ale brakowało jej konkretów. Przełom nastąpił dopiero po zmianach personalnych i korektach w ustawieniu zespołu dokonanych przez trenera Łukasza Pazurkiewicza. W 79. minucie Diaz, przesunięty z linii obrony do formacji ofensywnej, przejął piłkę zagraną z głębi pola, wygrał pojedynek biegowy i siłowy z dwójką obrońców Dunajca, a następnie uderzył nie do obrony, zdobywając gola kontaktowego. Wisła poszła za ciosem i w 83. minucie doprowadziła do remisu za sprawą duetu rezerwowych. Paniak z prawej strony posłał płaskie podanie wzdłuż linii bramkowej, a Miętus dopełnił formalności.

LKS Szaflary – Wolania Wola Rzędzińska 0:3 (0:1)

Szaflary: Zhuk – Łojas (78 Wójciak), Mucha, Bryja, Wróbel, Wojtanek, Furczon (55 Marco), Bryniarski, Kolasa (65 Pragnący), Masłowski, Bryjak (55 Florek)

Pierwszy gol padł w 33. minucie. Chwilę potem wyrównać mógł Bryniarski, ale świetnie interweniował bramkarz Wolanii. Zaraz po przerwie przyjezdni – po rzucie rożnym – trafili po raz drugi, a w 61. minucie dobili gospodarzy trzecim golem.

No Comment.

Reklama

Partnerzy