Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Reklama

Radni bezradni

Dnia: sobota 30 marca 2024, Autor: Maciej Zubek

Szymon Fatla jest absolwentem II Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Targu oraz inżynierem transportu po Politechnice Krakowskiej, choć zawodowo bliżej mu do wyrobów ze szkła.

JS – Jak czuje się Pan w tej branży?

SzF – Szczerze mówiąc, szkłem można się nieźle pokaleczyć, zwłaszcza jeśli podchodzi się do tego nieumiejętnie. Jednak bardziej pokaleczony czuję się po blisko sześciu latach kadencji jako radny Miasta Nowy Targ…

JS – Co było nie tak?

SzF – Przede wszystkim zła relacja na linii rada miasta – burmistrz, oczywiście głównie po stronie części, która nie była jego zwolennikiem. W obecnej kadencji Rada Miasta nie wypełniała należycie swojej roli uchwałodawczej – trzeba to nazwać po imieniu i brutalnie. Przyklepywany był każdy projekt, nieważne, dobry czy zły. Bez poprawek, bez refleksji, bezmyślnie – wynik głosowania zawsze był znany! Nie mogę zaakceptować takiego stanu rzeczy, zwłaszcza, że podział ról między radą a burmistrzem jest jasno w prawie zapisany. To Rada Miasta stanowi lokalne przepisy, a burmistrz je wykonuje.

JS – Jak miałaby ta współpraca wyglądać w nadchodzącej kadencji?

SzF – Chciałbym, aby w kolejnej kadencji radni mieli przede wszystkim większy wpływ na budżet. Dlaczego w innych samorządach, w trakcie projektowania i uchwalania budżetu, możliwe jest wprowadzanie wielu poprawek i uwzględnianie głosu radnych i społeczeństwa? Uważam, że w Nowym Targu brakowało dobrej woli po stronie burmistrza i odwagi po stronie radnych.
Mam nadzieję, że w kolejnej kadencji to się zmieni.

JS – Jak Pan zatem oceni minioną kadencję?

SZF – Ta kadencja rady miasta zapisała się niestety niechlubnie! Moim zdaniem między innymi ze względu na zlikwidowanie budżetu obywatelskiego. Miał być on zawieszony na jakiś czas, a środki trafiać na poczet wymiany kopciuchów. Cel szczytny, ale jak doskonale wiemy, całość kwoty z bilansu otwarcia nie była przeznaczana na walkę ze smogiem. Mieszkańcom zabrano jedyne realne narzędzie, dzięki któremu mogli zabiegać o drobne, ale bardzo potrzebne wydatki i inwestycje w swojej okolicy. Oczywiście, mam świadomość wad poprzedniego BO, ale należy zmodyfikować regulamin i jak najszybciej oddać go mieszkańcom. Kwota pół miliona rocznie na drobne, miękkie projekty jest w zasięgu finansowym Miasta. W regulaminie należy tylko wykluczyć instytucje oświatowe, religijne oraz …radnych, by z tych środków korzystali rzeczywiście mieszkańcy.

JS – No właśnie, jak traktowani są mieszkańcy?

SzF – Mieszkańcy Nowego Targu są traktowani z góry, nie po partnersku. Muszą sami się organizować, buntować i dopraszać informacji. Jest wiele jaskrawych przykładów, gdy brakowało dobrej woli i jasnego przekazu dla społeczeństwa, czasem wręcz arogancji władzy. Chociażby kwestia nowej lokalizacji biblioteki – dyskusja nad planem zagospodarowania odbywała się o godzinie 12, gdy mieszkańcy są zazwyczaj w pracy. Urząd doskonale radzi sobie z promowaniem np. jarmarków podhalańskich, ale informacji o ważnych sprawach musimy szukać w odległych zakładkach strony internetowej.

JS – Jak ją Pan ocenia?

SzF – No właśnie, jakość strony internetowej, o której jako radni mówiliśmy już w 2019 roku; obecna jest prymitywna i nie spełnia standardów, wizualnie i pod kątem szukania informacji również. Wchodząc na stronę internetową Nowego Targu możemy cofnąć się w czasie, do początków internetu w Polsce; trochę wstyd. Zresztą wielu innych rzeczy w tym mieście musimy się wstydzić!

JS – Myśli Pan tu o problemach komunikacyjnych?

SzF – Nie tylko! Dużo jeżdżę, także na rowerze i interesuje mnie wszystko, co wiąże się z mobilnością, transportem drogowym, ale także z infrastrukturą i naturą. Czyli ogólnodostępne parkingi, przekształcenie MZK w nowoczesną spółkę, która teraz mocno dofinansowywana jest z budżetu miasta, a nie oferuje w zamian nic konkretnego, “Zakopianka” w nowej odsłonie od września, po oddaniu nowej arterii komunikacyjnej, stanie się drogą wewnętrzną miasta. Będziemy chcieli ją przejąć i odblokować wszystkie historyczne skrzyżowania – Kolejowa, Podtatrzańska, Mickiewicza, Królowej Jadwigi. To ułatwi przejazd w osi wschód-zachód, dzięki czemu zmniejszy się ruch na ulicy Ludźmierskiej. Dodatkowo wzdłuż drogi powstałyby chodniki, ścieżki rowerowe, zieleń, można pomyśleć o utworzeniu parków miejskich wzdłuż Białego oraz Czarnego Dunajca, czy nawet ogólnodostępnego sadu miejskiego. Chcemy, by na nowotarskie ulice wróciła normalność. Kolorem naszej kampanii jest zieleń, a hasłem aktywność i wspólnota wszystkich mieszkańców miasta, których radni nie będą bezradni…

Rozmawiał: Jacek Sowa

Piotr 1.04.2024
| |

Panie Szymonie, niestety z przykrością muszę przyznać, że tak jest w wielu Radach Gmin na terenie pow. nowotarskiego….. radni “nie od” wójta są marginalizowani, utrudnia się im pracę, nawet celowo robi na odwrót. Ja to nazywam “Bezradzie”. 

Reklama

Partnerzy