Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Reklama

Konflikt w „Podhalance” eskaluje: dla buntowników – drzwi zamknięte.

Dnia: wtorek 28 grudnia 2021, Autor: Anna Szopińska

NOWY TARG. Dr n. med. Maria Zięba, zgodnie z zapisami Statutu Podhalańskiej Państwowej Wyższej Uczelni Zawodowej pełniąca obowiązki rektora na czas przygotowania i przeprowadzenia nowych wyborów, zastała dzisiaj rano wejście do budynku zamknięte.

Pracownicy i ochrona obiektu wpuszczali do środka tylko osoby wskazane na liście dostarczonej przez dra hab. Roberta Włodarczyka, rektora odwołanego w głosowaniu Kolegium Elektorów.

Dr n. med. Maria Zięba nie została co prawda usunięta z budynku przemocą, ale swoje czynności przez dwie godziny wykonywała w holu. A są one tym pilniejsze, że dzisiaj powinien zostać ogłoszony kalendarz wyborów. I jest on przygotowany.

– Wybory nowego rektora mają się odbyć 19. stycznia, a ich ważność zostanie ogłoszona 24. stycznia, po rozpatrzeniu ewentualnych odwołań – informuje ona. – Kalendarz ma trafić do całej społeczności akademickiej, czyli do Kolegium Elektorów, Rady Uczelni, Senatu, pracowników akademickich, pracowników administracyjnych i studentów. A upublicznienie utrudnia mi brak dostępu do mojej służbowej poczty elektronicznej.

Nie może też Maria Zięba liczyć na pomoc pracowników administracyjnych Uczelni, którym wciąż sprawujący władzę rektor Włodarczyk wydał zakaz kontaktowania się z obozem „buntowników”.

Swoją determinację i przekonanie o nieprawomocności odwołania uzasadnia on przywołaniem trzech możliwych prawie scenariuszy odwołania, z których żaden w jego przypadku nie został spełniony.

– Chciałbym uspokoić opinię publiczną, że nie ma powodu do niepokoju o byt Uczelni, bo funkcjonuje ona normalnie – mówi dr hab. Robert Włodarczyk. – Jeżeli dokonałem zwolnień, to dla dobra Uczelni.

Niemniej zarządzenia wewnętrzne, na które powinni reagować pracownicy, wydają wciąż dwa ośrodki dyspozycyjne – na II i na IV piętrze budynku „Gorce”. Część zdezorientowanej kadry administracyjnej przebywa na urlopach lub zwolnieniach lekarskich. Część ratuje się środkami uspokajającymi.

Oba obozy, przekonane o swojej racji i prawomocności działań, wyczekują też zdecydowanego stanowiska ministerstwa edukacji i nauki. Każdy na własną rękę kontaktuje się z departamentem szkolnictwa wyższego i śle materiał dowodowy w dużych ilościach. Pech ogólniejszy polega na tym, że kluczowe osoby z szefostwa resortu przebywają na urlopach. 

Fot. Anna Szopińska

No Comment.

Reklama

Partnerzy