Reklama
NOWY TARG POGODA
ZAKOPANE POGODA
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Reklama

TCS w Bischofshofen: Światełko w tunelu

Dnia: środa 5 stycznia 2022, Autor: Aneta Opyd

W konkursie zdecydowanie zabrakło Kamila Stocha. Jednak decyzja o wycofaniu się jest jak najbardziej zrozumiała. Trzymamy za niego mocno kciuki i wciąż kibicujemy. W trzeciej odsłonie TCS najlepiej z naszych skoczków poradził sobie Piotr Żyła. Wygrał niezawodny Japończyk Ryoyu Kobayashi, za nim norweski dublet: Marius Lindvik i Halvor Egner Granerud. 

Początkowo rywalizacja miała odbyć się w Innsbrucku, ale niekorzystna pogoda zmusiła organizatorów do odwołania konkursu. W Bischofshofen w kwalifikacjach wystartowało pięciu Biało-Czerwonych: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Andrzej Stękała i Jakub Wolny. Kamil Stoch niestety wycofał się. Odpadł Andrzej Stękała.

Dla przypomnienia – w TCS obowiązuje system KO – biorąc pod uwagę wyniki kwalifikacji, tworzonych jest 25 par, np. 1 z 50, 2, z 49 itp., pierwszej serii punktowej.

Jako pierwszy Paweł Wąsek. Jego rywal to Kilian Peier. 127,5 m naszego skoczka vs. 129,5 m. Orzeł na drugiej pozycji wśród przegranych. Druga para z udziałem Piotra Żyły i Ulricha Wohlgennanta. W tym wyścigu znowu lepszy okazał się rywal. 130 m naszego sportowca nie wystarczyło do wygranej. Przeciwnik huknął 131,5 m. Kolej na trzecią parę – Jakub Wolny – Żak Mogel. Pierwsza nasza wygrana (124 m). Słoweniec zepsuł swój skok (101,5 m). Ostatnia para: Dawid Kubacki vs. Daniel Andre Tande. Trzeba przyznać, że nie nielada zadanie przed nim. Polak świetnie rozwinął „skrzydła” i wylądował na 128,5 m. Norweg wylądował 3 m bliżej. Świetnie, mamy to!

Po pierwszej serii sytuacja stała się jasna: 23. Żyła, 26. Kubacki, 29. Wolny, 39. Wąsek. W drugich lotach zobaczymy trzech naszych lotników.

Jakub Wolny (125 m), a więc skoki zaliczył podobne. Dawid Kubacki poprawił swój pierwszy rezultat (131,5 m). Przed nami ostatni skok Piotra Żyły… 130 m. Sam jednak przyznaje otwarcie, że na tej skoczni nie czuje się najlepiej, co niestety było widać już po wyjściu z progu. 

Konkurs wygrał Ryoyu Kobayashi. Tutaj bez niespodzianki. Prezentuje świetną formę. To jego 6. zwycięstwo w tym sezonie, na 12 konkursów, a trzeba zaznaczyć, że w 3. nie wystartował w ogóle. Drugie miejsce wywalczył Marius Lindvik, a za nim Halvor Egner Granerud. Piotr Żyła na 18. lokacie, dwa miejsca niżej Dawid Kubacki, Jakub Wolny 30. 

Do jutra!

No Comment.

Reklama

Partnerzy